Hmm co mogę rzec- najtrudniejsze jest rysowanie człowieka. Trzeba na to godziny upartych ćwiczeń. Tak to jest na gruncie tej dziedziny sztuki. Ha słyszałam nawet, że malarz, by zostać prawdziwym, dobrym malarzem powinien ćwiczyć po 8 godzin dziennie przy sztalugach..Tak a ja jestem człowiek, który mobilizuje się wtedy tylko kiedy mus się chce mobilizować, dlatego nawet szkic u mnie kuleje, oj kuleje...
Abstrahując od tego , powracając do człowieka pomocą przy jego rysowaniu jest ujęcie proporcji:
- rysujemy pionową linię prostą
- dzielimy ja na 8 odcinków
- połowa tej linii to biodra
- głowa zajmuje jeden odcinek
- dłoń zajmuje prawie tyle samo co głowa - 1 z 8 odcinków linii.
Poniżej są dwa rysunki, które traktują człowieka bardziej jako bryłę. Pierwszy nieco odbiega od proporcji, drugi, zresztą rysowany z natury już bliżej oddaje strukturę postaci ludzkiej.






